Awantura z nożem w ręku

W dniu 28 lutego 2018r., godz. 11.00, s. IV Sąd Apelacyjny w Białymstoku rozpozna sprawę Krzysztofa O., który stanął pod zarzutem usiłowania zabójstwa (sygn. akt II AKa 2/18).

            Do zdarzenia miało dojść w Reszlu, woj. warmińsko-mazurskie, w marcu 2017r. przed jednym z bloków mieszkalnych. Jak ustalił Sąd Okręgowy, oskarżony zjawił się tam pod wpływem alkoholu. Pokrzywdzony wraz ze znajomym, nie chcąc dopuścić do awantury, poprosili go, aby opuścił to miejsce i nie szukał problemów. Wtedy oskarżony mówiąc, „zabiję cię”, uderzył zaciśniętą pięścią w głowę pokrzywdzonego, a gdy ten zgiął się w kolanach, zaczął uderzać go wyjętym z kieszeni nożem w plecy. Pokrzywdzony całym ciałem upadł do przodu na oskarżonego i obaj przewrócili się, oskarżony plecami na chodnik, a pokrzywdzony bezpośrednio na niego. Wtedy świadkowie próbowali go obezwładnić i wyrwać mu nóż. Napastnik zdołał się podnieść i oddalił się z miejsca zdarzenia. 

            W czasie zdarzenia pokrzywdzony doznał stłuczenia powłok miękkich głowy w okolicy czołowej lewej z płytką raną tłuczoną oraz rany kłutej okolicy lędźwiowej lewej, penetrującej do mięśni przykręgosłupowych. Stwierdzone obrażenia ciała spowodowały u pokrzywdzonego naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia trwające dłużej niż siedem dni. Ze względu na sposób działania sprawcy, rodzaj użytego narzędzia oraz lokalizację i charakter rany kłutej pokrzywdzony podczas zdarzenia był narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pod postacią choroby realnie zagrażającej życiu.

            Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał, że zgromadzone dowody nie pozwalają na podzielenie tezy aktu oskarżenia i przyjęcie, że oskarżony działał z zamiarem pozbawienia życia. Prawdą jest, że sprawca groził pokrzywdzonemu, że go zabije i posłużył się nożem. Nie można jednak bez cienia wątpliwości stwierdzić, że jego determinacja skierowana była na spowodowanie śmierci. Po zdarzeniu oskarżony dopytywał o stan pokrzywdzonego i cieszył się, że ten przeżył.

            Dlatego Sąd I instancji dokonał zmiany opisu czynu przypisanego sprawcy przyjmując, że działał on w zamiarze ewentualnym spowodowania u pokrzywdzonego ciężkiego uszkodzenia ciała w postaci ciężkiego kalectwa lub długotrwałej choroby realnie zagrażającej życiu, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z powodu interwencji świadków, w wyniku którego to zdarzenia pokrzywdzony doznał obrażeń ciała naruszające prawidłowe funkcjonowanie narządu ciała i powodujące rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni, tj. przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k.

            Wymierzając karę za ten czyn Sąd Okręgowy podkreślił, że przestępstwo to cechuje się znaczną szkodliwością społeczną. Wskazują na to ustalone w stanie faktycznym okoliczności tego czynu oraz rodzaj i charakter naruszonego przez niego dobra. Ponadto do okoliczności obciążających Sąd zaliczył działanie w stanie nietrzeźwości, bez powodu, negatywną opinię środowiskową oraz wielokrotną karalność sądową. Do okoliczności łagodzących natomiast zaliczono to, że jego działanie nie wyszło poza ramy usiłowania, cechy osobowości nieprawidłowej stwierdzone przez biegłych lekarzy psychiatrów oraz żal i skrucha wyrażone na rozprawie. Uwzględniając powyższe okoliczności Sąd uznał, że kara 5 lat pozbawienia wolności będzie wystarczającą dla osiągniecia celu wychowawczego wobec sprawcy oraz spełni swoje cele w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

            Sąd Apelacyjny rozpozna apelację co do winy i kary, wywiedzioną przez obrońcę oskarżonego.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej....