Usiłowanie zabójstwa w Sokółce

W dniu 25 kwietnia 2018r., godz. 9.00, s. IV Sąd Apelacyjny rozpozna sprawę mężczyzny oskarżonego o usiłowanie zabójstwa i groźby karalne (sygn. akt II AKa 39/18).

            Do zdarzenia miało dojść w dniu 20 lipca 2017r. w Sokółce, na terenie Osiedla Pocztowego. Jak ustalił Sąd Okręgowy w Białymstoku oskarżony i pokrzywdzony są znajomymi od czasów szkoły podstawowej. Obecnie oskarżony jest chłopakiem byłej dziewczyny pokrzywdzonego, na tym tle często dochodziło pomiędzy mężczyznami do konfliktów. W dniu zdarzenia pokrzywdzony wraz z bratem spotkali oskarżonego na osiedlu. Zaczęli rozmawiać, wkrótce rozmowa przekształciła się w wykrzykiwanie wyzwisk, a następnie w bójkę. W pewnym momencie, gdy pokrzywdzony się odwrócił, przeciwnik zadał mu cios nożem w lewą tylną cześć klatki piersiowej, krzycząc do niego i jego brata żeby wynosili się, gdyż ich zabije. Pokrzywdzony został zabrany przez karetkę pogotowania ratunkowego do szpitala. W wyniku uderzenia nożem doznał on obrażeń ciała, które spowodowały bezpośrednio po powstaniu chorobę realnie zagrażająca życiu, zaś przeprowadzona ze wskazań życiowych chirurgiczna amputacja śledziony spowodowała ciężkie kalectwo.

            Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, że spotkał pokrzywdzonego, doszło pomiędzy nimi do bójki, dali sobie nawzajem „po pysku” i się rozeszli. Przyznał, że miał w kieszeni spodni otwarty nóż, który przebił kieszeń i którym mógł przypadkowo ugodzić pokrzywdzonego.

            Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd Okręgowy uznał, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona art. 148§1kk w fazie usiłowania, działając z zamiarem ewentualnym. W dniu zdarzenia posługiwał się nożem, demonstrował go, jak sam podkreślił chcąc odstraszyć obu mężczyzn. Przy czym kilkukrotnie wypowiadał słowa o chęci pozbawienia ich życia. Połączenie demonstracji noża i wypowiadania gróźb pozbawienia życia, w ocenie Sądu jednoznacznie świadczy o zamiarze w jakim następnie ten nóż został użyty w stosunku do jednego z nich. Oskarżony zadając cios nożem powinien był i mógł przewidywać, że może on doprowadzić do jego śmierci i przewidując możliwość jej wystąpienia, na to się godził. Cios został zadany z duża siłą, o czym świadczy złamanie kości żeber, długość rany. Zadany cios spowodował obrażenia ciała pokrzywdzonego, które, gdyby nie szybka interwencja lekarska, doprowadziłyby do jego śmierci. Również osobowość oskarżonego, wielokrotnie karanego sądownie, świadczy zdaniem Sądu o tym, że działając w zasadzie z zazdrości, używając noża, którym najpierw straszył pokrzywdzonych godził się na zabicie  kolegi.  Z opinii sądowo - psychiatrycznej wynika, że ma on nieprawidłowe, dyssocjalne cechy osobowości. Jest on głównie skoncentrowany na sobie i realizacji doraźnych celów. Biegli podkreślili, że dążąc do natychmiastowej gratyfikacji potrzeb nie liczy się z innymi, ich prawami i potrzebami. Ma on osłabioną uczuciowość wyższą, w związku z czym nie ma ambicji, współczucia, wstydu i dąży jedynie do egoistycznego zaspokojenia potrzeb. Również zachowanie oskarżonego po zadaniu ciosu nożem: ucieczka z miejsca zdarzenia, wyrzucenie noża do zalewu, ukrywanie się przed organami ścigania, brak zainteresowania stanem zdrowia pokrzywdzonego świadczy o działaniu oskarżonego w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia pokrzywdzonego.

Sąd nie miał również żadnych wątpliwości, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał również znamiona art.190§1kk. Tego dnia wobec drugiego z pokrzywdzonych wypowiadał on słowa groźby pozbawienia życia, przy czym trzymając w ręku nóż i zadając tym nożem cios innej osobie urealniał je. Przebieg wydarzeń w dniu 20 lipca 2017 roku mógł wywołać u tego pokrzywdzonego realną obawę, że wypowiadane przez oskarżonego groźby pozbawienia życia mogą zostać spełnione. Obawa ta była uzasadniona nie tylko subiektywnie lecz również obiektywnie.

      Za oba przypisane oskarżonemu przestępstwa Sąd Okręgowy wymierzył mu odpowiednio kary 10 lat oraz 6 miesięcy pozbawienia wolności, a w konsekwencji karę łączną 10 lat pozbawienia wolności. Uzasadniając orzeczenie o karze Sąd podkreślił, że oskarżony jest osobą dorosłą, doświadczoną życiowo i świadomą co do obowiązującego prawa, miał zatem możliwość decyzji zgodnego z prawem zachowania. Oskarżony zna skutki nieprzestrzegania istniejących norm prawnych, był on karany sądownie za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu. Otrzymywał kary z warunkowym zawieszeniem ich wykonania, lecz nie wyciągał z tego żadnych nauk, nie zmieniał swojego zachowania, nie przestrzegał zasad współżycia społecznego, nie stosował się do orzeczonych przez Sąd obowiązków, unikał kontaktu z kuratorem, wykazywał skłonności do kłamstwa. Sąd miał na uwadze, iż sprawność intelektualna oskarżonego mieści się w normie, zna on zasady funkcjonowania społecznego, jest zdolny do prawidłowego odbioru otaczającej rzeczywistości i potrafi przewidzieć konsekwencje swojego postępowania, pomimo widocznych cech osobowości dyssocjalnej i szkodliwego używania środków psychoaktywnych- amfetaminy. Wszystkie te okoliczności świadczą o wysokim stopniu deprawacji w sferze społecznej, emocjonalnej i moralnej, o braku poszanowania dla zdrowia ludzkiego.

            W ramach środka kompensacyjnego Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego kwotę 50 tys. zł tytułem zadośćuczynienia.

Sąd Apelacyjny rozpozna apelację wniesioną przez obrońcę oskarżonego, który wnosi o zakwalifikowanie działania oskarżonego wyłącznie z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. oraz uniewinnienie go od zarzutu gróźb karalnych.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej....