25 lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa byłej konkubiny

W dniu 9 października 2018r., godz. 13.00, s. IV Sąd Apelacyjny rozpozna sprawę mężczyzny oskarżonego o groźby karalne oraz usiłowanie pozbawienia życia Alicji R.

Do inkryminowanych zdarzeń miało dojść w Ornecie w sierpniu 2017r. Z ustaleń poczynionych przez Sąd Okręgowy w Olsztynie wynika, że oskarżony i pokrzywdzona mieszkali w sąsiednich lokalach. W przeszłości pozostawali w związku, jednak rozstali się. Pomimo tego przejściowo powracali do siebie. Związek ten miał charakter burzliwy, miedzy wymienionymi dochodziło do awantur, w szczególności oskarżony nadużywał alkoholu i wykazywał skłonności do agresywnego zachowania w stanie nietrzeźwości, stawał się wówczas nieobliczalny i agresywny, wielokrotnie używał wobec kobiety przemocy. Również pokrzywdzona nadużywała alkoholu i potrafiła zachowywać się awanturniczo, kiedy była nietrzeźwa.

          W dniu 28 sierpnia 2017 r. oskarżony w godzinach wieczornych znajdował się w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna pukał w ścianę i okna mieszkania pokrzywdzonej, domagając się żeby otworzyła drzwi, ona jednak nie chciała tego zrobić. Wówczas oskarżony stał się bardzo agresywny, udał się do ogrodu po siekierę i rąbał nią ściankę z dykty rozdzielającą ganek przed wejściem do obu mieszkań, całkowicie ją rozbijając, po czym kilkukrotnie uderzał siekierą w metalowe drzwi mieszkania pokrzywdzonej, powodując ich uszkodzenie. Przez okna wrzucał do mieszkania pokrzywdzonej kawałki cegieł i fragment płyty, z której zrobiona była ścianka na ganku. Jednocześnie wyzywał wulgarnie pokrzywdzoną i wielokrotnie groził, że ją zabije, co wzbudziło w niej uzasadnioną obawę spełnienia tych gróźb. Na skutek interwencji policji oskarżony został w tym dniu zatrzymany do wytrzeźwienia. Następnego dnia rano Agata R. złożyła w Komisariacie Policji w Ornecie zawiadomienie o przestępstwie. Kiedy oskarżony powrócił do miejsca zamieszkania zaczął przepraszać pokrzywdzoną, jednocześnie domagając się wycofania zawiadomienia o przestępstwie. Ona jednak oświadczyła, że tego nie zrobi, co widocznie zdenerwowało oskarżonego.

             W dniu 31 sierpnia 2017 r. w godzinach wieczornych oskarżony wraz z pokrzywdzoną udali się do mieszkania sąsiada, gdzie spożywali alkohol. W pewnym momencie doszło do zatargu między oskarżonym a byłą konkubiną. Początkowo wzajemnie obrzucali się wyzwiskami, potem oskarżony kilkukrotnie uderzał ją rękami po głowie i groził zabójstwem. Później zaczęli się całować i przepraszać, ale ponownie doszło między nimi do kłótni. Pokrzywdzona wyszła z mieszkania ok. 23.00 a kilka minut później wyszedł za nią oskarżony. Udali się oni samochodem oskarżonego na teren nieczynnego wysypiska śmieci, gdzie spożywali jeszcze alkohol. Doszło między nimi do stosunku seksualnego, po którym pokrzywdzona zarzuciła mężczyźnie, że nie może mieć dzieci. W reakcji na to oskarżony wpadł w szał i w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia zaczął wielokrotnie uderzać pokrzywdzoną pięściami i kopać, jak również dusił ją, poprzez zadzierzgnięcie na szyi pokrzywdzonej parcianego paska od torebki typu „nerka”, którą tego dnia miał na sobie. Ponadto, posługując się nieustalonym bliżej narzędziem tępym, lub tępokrawędzistym zadał pokrzywdzonej wielokrotnie, silne uderzenia w okolicę potyliczną głowy, skutkujące min. powstaniem rozległych, głębokich ran tłuczonych, wykrwawieniem i stanem nieprzytomności. Oskarżony bił pokrzywdzoną, aż ta przestała się ruszać, po czym w nieustalony bliżej sposób, ale ze znaczną intensywnością, włóczył jej ciało po ziemi, co skutkowało zaistnieniem licznych i rozległych otarć naskórka na tułowiu, szyi, kończynach górnych i dolnych. Następnie, pozostając w przekonaniu, że kobieta już nie żyje, oskarżony umieścił jej ciało w bagażniku samochodu. Ciało pokrzywdzonej było w znacznym stopniu pozbawione odzieży (miała na sobie tylko biustonosz i koszulkę) a nadto pokryte krwią i błotem.

           Oskarżony udał się następnie samochodem do miejsca zamieszkania, gdzie około godziny 03.00 obudził swoją matkę oświadczając, że zabił Agatę R. i siebie też zabije, po czym wyszedł z domu i odjechał. Kobieta powiadomiła o powyższym policję. Funkcjonariusze w trakcie poszukiwań zauważyli samochód oskarżonego na nieczynnym wysypisku. Na widok radiowozu oskarżony uruchomił silnik i dynamicznie ruszył, uderzając w radiowóz, po czym zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim w pościg, dając sygnały do zatrzymania, które zignorował. Po przejechaniu kilkuset metrów oskarżony stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi do rowu i uderzył w tablicę informacyjną, znacznie uszkadzając pojazd. Podjął dalszą ucieczkę pieszo, został jednak zatrzymany po pościgu. Na pytania funkcjonariuszy, gdzie jest Agata R. oświadczył, że nie wie. Kiedy w pojeździe znaleziono nieprzytomną pokrzywdzoną policjanci stwierdzili, że ma zachowane funkcje życiowe, wobec czego wezwano pogotowie ratunkowe i pokrzywdzoną przetransportowano do szpitala.

             Oskarżony w toku postępowania nie przyznał się do zarzutu usiłowania zabójstwa pokrzywdzonej, jakkolwiek nie negował, że jest sprawcą pobicia jej krytycznego dnia.  Przyznał się natomiast do kierowania gróźb karalnych, jak też prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Sąd Okręgowy uznał oskarżonego winnym zarzucanych mu czynów i wymierzył mu odpowiednio kary 25 lat pozbawienia wolności za usiłowania zabójstwa i spowodowanie u pokrzywdzonej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, 6 miesięcy pozbawienia wolności za groźby karalne oraz karę 1 roku pozbawienia wolności za czyn z art. 178a § 1 k.k. Finalnie oskarżonemu wymierzono karą łączną 25 lat pozbawienia wolności. Uzasadniając orzeczenie o karze Sąd Okręgowy podkreślił, że oskarżony jest recydywistą, sprawcą niebezpiecznym, agresywnym alkoholikiem nie panującym nad popędowymi zachowaniami. Wymierzona mu kara musi spełniać wymogi tak indywidualnego, jak społecznego oddziaływania, wywierając skutek wychowawczy oraz prewencyjny, a taki w realiach sprawy może odnieść tylko kara surowa. Przestępstwa tego rodzaju muszą w ocenie sądu spotykać się z odpowiednią do ich społecznej szkodliwości reakcją karną.  Oskarżony aktualnie wymaga długotrwałej izolacji, aby zrozumiał w pełni naganność swojego postępowania, jakkolwiek wskazanym jest równocześnie danie mu możliwości poprawy i resocjalizacji, zwłaszcza że jest jeszcze człowiekiem młodym. Sąd nie dopatrzył się w realiach sprawy konieczności orzeczenia wobec oskarżonego wnioskowanej za zbrodnię kary dożywotniego pozbawienia wolności, która ma charakter eliminacyjny.  

 

Sąd Apelacyjny rozpozna apelację prokuratora co do kary oraz obrońcy oskarżonego co do winy i kary.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej....