Ojciec i syn sprawcami zabójstwa

W dniu 7 listopada 20198r., godz. 10.45, s. IV Sąd Apelacyjny rozpozna sprawę dwóch – ojca Grzegorza R. i syna  Cezarego R. - oskarżonych o zabójstwo bezdomnego w Szczytnie (sygn. akt II AKa 150/18).

Z ustaleń Sądu Okręgowego w Olsztynie wynika, że obaj oskarżeni nie pracowali zawodowo, natomiast stale nadużywali alkoholu. Starszy z nich w ostatnim okresie utrzymywał kontakty towarzyskie z pokrzywdzonym, który również od wielu lat nadużywał alkoholu i prowadził włóczęgowski tryb życia, nie mając konkretnego źródła utrzymania. Obracał się w środowisku osób bezdomnych a nocował w opuszczonym domu w Szczytnie. Przez całe lato 2017r. odwiedzał on Grzegorza R. i razem pili alkohol, najczęściej na podwórku. Pod koniec września 2017r. Cezary R. opuścił Szpital Psychiatryczny w Olsztynie, gdzie był hospitalizowany (poddawany detoksykacji) przez tydzień w związku z doznanym atakiem padaczki alkoholowej. Po wyjściu udał się do mieszkania swojego ojca i wraz z nim praktycznie cały czas pili alkohol, uczestniczył w tym również pokrzywdzony. W mieszkaniu miały miejsce głośne imprezy w nocy z piątku na sobotę oraz z soboty na niedzielę. Z mieszkania dochodziły wówczas hałasy, dudnienie i odgłosy uderzania w podłogę. 

             W niedzielę w dniu 1 października 2017r. sąsiedzi zamieszkujący w tym samym budynku widzieli u pokrzywdzonego obrażenia na twarzy, miał on zasinione i opuchnięte oczy. Jednemu z nich przyznał, że dostał kilka uderzeń w twarz od „młodego łyżwy”, takie przezwisko miał Cezary R. Bagatelizował on jednak swój stan i nie chciał żadnej pomocy.

           W nocy z 1 na 2 października 2017 r. w mieszkaniu przebywali obaj oskarżeni oraz pokrzywdzony, spożywali alkohol i znajdowali się w stanie znacznej nietrzeźwości. W czasie rozmowy Grzegorz R. oskarżył pokrzywdzonego o kradzież telefonu komórkowego, żądając zwrotu pieniędzy. W pewnym momencie znienacka zaatakował go, zadając uderzenia rękami w głowę i kopiąc, gdy upadł na ziemię. Wówczas do zadawania ciosów przyłączył się drugi z oskarżonych, posługując się młotkiem z metalową głowicą. Następnie obaj oskarżeni, działając wspólnie i w porozumieniu, wielokrotnie i ze znaczną siłą uderzali i kopali pokrzywdzonego po całym ciele a następnie skrępowali ręce i nogi pokrzywdzonego, używając do tego plastikowej linki, przewodu elektrycznego oraz sznurowadła, uniemożliwiając mu w ten sposób jakąkolwiek obronę. Pokrzywdzony był również bity przy użyciu metalowej szufelki a nadto nieustalonym narzędziem ostrym, tnącym spowodowali ranę ciętą o długości 7 cm na jego lewym policzku. Następnie oskarżony Cezary R. zadawał pokrzywdzonemu wspomnianym młotkiem ciosy po całym ciele, w tym również w głowę, w którą zadał jedenaście uderzeń, powodując w konsekwencji rozległe rany tłuczone.          Kiedy pokrzywdzony nie ruszał się już i nie reagował na uderzenia, oskarżony Grzegorz R. posługując się nożem, rozciął więzy na rękach i nogach pokrzywdzonego, po czym wywlókł jego ciało w kierunku drzwi wejściowych do mieszkania i zepchnął na schody. Ciało pokrzywdzonego osunęło się głową w dół i zatrzymało na półpiętrze. Obaj oskarżeni powrócili do przerwanego spożywania alkoholu, po czym poszli spać, nie interesując się w jakikolwiek sposób jego losem.  Pokrzywdzony zmarł na skutek obrażeń, jego zwłoki znaleźli następnego dnia sąsiedzi.

        Obaj mężczyźni w swoich wyjaśnieniach w pewnym stopniu obciążali się wzajemnie, w szczególności Grzegorz R. całość odpowiedzialności za śmierć pokrzywdzonego starał się przerzucić na syna, sam zaś utrzymywał, że w ogóle nie uderzył pokrzywdzonego a był jedynie biernym świadkiem zdarzenia. Z kolei Cezary R. wskazał na aktywną i inicjującą rolę ojca w pobiciu pokrzywdzonego. Ostatecznie materiał dowodowy pozwolił na ustalenie, że działali ono wspólnie i w porozumieniu, z zamiarem ewentualnym, tj. przewidując możliwość spowodowania śmierci i godząc się na to. Rozległość stwierdzonych u ofiary obrażeń ciała ukazuje wyjątkową intensywność działania sprawców, na jego ciele nie było wręcz miejsca wolnego od obrażeń.

            Za przypisaną zbrodnię zabójstwa oskarżeni skazani zostali na kary 15 lat (syn) oraz 12 lat (ojciec) pozbawienia wolności.

Sąd Apelacyjny rozpozna apelacje wniesione przez obrońców obu oskarżonych. Obrońca Cezarego R. domaga się zmiany wyroku poprzez uznanie go winnym przestępstwa z art. 158 § 3 k.k. i wymierzenie mu łagodniejszej kary za ten czyn bądź też znaczne złagodzenie kary orzeczonej za zabójstwo. Z kolei obrońca Grzegorza R. domaga się jego uniewinnienia lub też uznania go winnym czynu z art. 156 § 3 k.k. i wymierzenie na tej podstawie kary znacznie łagodniejszej.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej....