Przypadek upojenie patologicznego

            W dniu 29 maja 2019r., godz. 9.00, s. IV Sąd Apelacyjny zajmie się sprawą Władysława B., któremu prokurator postawił zarzut zabójstwa Bazylego W. (sygn. akt II AKa 71/19). Sąd Okręgowy w Białymstoku umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego, z uwagi na jego całkowitą niepoczytalność w chwili czynu.

            Proces miał charakter poszlakowy, bowiem oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, nie ujawniono również naocznych świadków zdarzenia. Jednakże ustalone przez Sąd Okręgowy fakty (poszlaki) złączone w logiczną całość dały podstawę do poczynienia ustaleń co do faktu głównego, że pokrzywdzony poniósł śmierć z rąk oskarżonego. Zgromadzony materiał dowodowy wykluczył możliwość innej wersji, niż przyjęta przez Sąd.

            Z ustaleń poczynionych w toku postępowania przed sądem I instancji wynika,  że do zdarzenia miało dojść 20 listopada 2016r. w Czeremsze. Ponad 70-letni oskarżony dotychczas nie był karny sądownie, miał pozytywną opinię w środowisku. W dniu zdarzenia rano do oskarżonego przyszedł Bazylii W. Mężczyźni znali się od mniej więcej czterdziestu lat i nigdy nie mieli żadnych konfliktów. W mieszkaniu oskarżonego wypili razem prawie całą butelkę wódki. Wkrótce dołączył do nich inny znajomy, z którym wypili kolejną butelkę. Około południa w domu oskarżonego pojawił się czwarty mężczyzna. Gdy do pokrzywdzonego zadzwoniła córka, atmosfera na miejscu była wesoła. Po pewnym czasie dwaj mężczyźni wyszli i w domu oskarżonego został tylko on i Bazyli W. Wówczas Władysław B. zadał pokrzywdzonemu co najmniej pięć ciosów nożem, powodując u niego ranę ciętą od potylicy aż do gardła, po czym położył się na wersalce w sąsiednim pokoju i zasnął. Około godziny 16:00 do Władysława B. przyszła sąsiadka. Weszła do domu, który nie był zamknięty i zobaczyła, że oskarżony leży na łóżku pijany jak jeszcze nigdy. Po przejściu do kuchni zauważyła na podłodze dużą czerwoną plamę, a po zapaleniu światła stwierdziła, że leży tam pokrzywdzony. Kobieta powiadomiła pogotowie oraz rodzinę pokrzywdzonego. Ekipa medyczna, która przybyła na miejsce, nie podejmowała akcji reanimacyjnej stwierdzając, że mężczyzna nie żyje.

            W toku postępowania została dopuszczona została opinia biegłych psychiatrów i psychologa na okoliczności związane ze stanem zdrowia oskarżonego oraz jego poczytalności. Po przeprowadzeniu obserwacji sądowo - psychiatrycznej biegli wskazali, iż w trakcie popełnienia zarzucanego mu czynu  miał on całkowicie zniesioną zdolność rozumienia jego  znaczenia i kierowania swoim postępowaniem z uwagi na upojenie patologiczne, tj. chorobliwą nietolerancję na alkohol. Stan upojenia patologicznego występuje jednorazowo i wyłącza poczytalność. Czyny popełniane przez osoby w takim stanie nie są umotywowane (pomiędzy oskarżonym a zmarłym pokrzywdzonym nie istniał żaden konflikt). Po wyładowaniu (po dokonaniu czynu), nagłym agresywnym zachowaniu, sprzecznym z osobowością, następuje sen terminalny, co miało miejsce w przypadku oskarżonego. W tym stanie występuje też niepamięć zdarzeń. W przedmiotowej sprawie zdaniem biegłych wystąpiły dodatkowe czynniki sprzyjające upojeniu patologicznemu, a mianowicie wycieńczony organizm - oskarżony przez 3 dni pracował w lesie, w dniu zdarzenia nie wziął leków, co powodowało, że serce było osłabione i gorzej pracowało. Sąd Okręgowy uznał tę opinię za jasną, pełną oraz rzeczową i w oparciu o nią przyjął, że oskarżony w chwili czynu był w stanie całkowitej niepoczytalności. 

            W razie niepoczytalności wyłączona jest wina i tym samym sprawca nie popełnia przestępstwa i nie podlega karze, dlatego też Sąd Okręgowy umorzył postępowanie. Jednocześnie biegli stwierdzili, że pozostawienie Władysława B. na wolności nie stanowi poważnego niebezpieczeństwo dla porządku prawnego i dlatego nie zastosowano wobec niego żadnych środków zabezpieczających.

 

            Sąd Apelacyjny rozpozna apelacje obrońcy oskarżonego i prokuratora. Zdaniem obrońcy to nie Władysław B. doprowadził do śmierci pokrzywdzonego i winien być uniewinniony od postawionego mu zarzutu. Natomiast prokurator kwestionuje opinię biegłych w oparciu o którą Sąd Okręgowy przyjął, ze oskarżony w chwili czynu był niepoczytalny, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.  

 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej....