Napad rabunkowy na taksówkarza z Ełku

W dniu 14 listopada 2018r., godz. 11:30, s. IV Sąd Apelacyjny zajmie się sprawą mężczyzny oskarżonego o usiłowanie rozboju z użyciem noża (sygn. akt II AKa 170/18).

Z ustaleń Sądu Okręgowego w Olsztynie wynika, że oskarżony mieszka w Ełku, dotychczas był karany dwukrotnie za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu, w miejscu zamieszkania posiada on pozytywną opinię.  Pokrzywdzony jest taksówkarzem.

W dniu 19 listopada 2017 roku oskarżony spożywał alkohol w barze, po czym wrócił do swojego mieszkania. Następnie około godziny 22.30 wyszedł z mieszkania i udał się na położony nieopodal miejsca jego zamieszkania postój taksówek zlokalizowany na ulicy Piłsudskiego w Ełku. Wychodząc z mieszkania zabrał ze sobą nóż kuchenny o długości całkowitej 24 cm, długości ostrza 13,5 cm, i trzymał go w tylnej kieszeni spodni. W tym czasie ulicą Piłsudskiego przejeżdżał swoją taksówką pokrzywdzony, zatrzymał się on na postoju widząc, że oskarżony machnął ręką. Oskarżony wsiadł do samochodu pokrzywdzonego, zajął miejsce pasażera obok kierowcy i zamówił kurs do Ruskiej Wsi. Po przyjeździe do tej miejscowości oskarżony stwierdził, że chce jechać dalej do miejscowości, gdzie jest mostek i gdzie zaczyna się poligon. Pokrzywdzony zorientował się, że chodzi o wieś Klusy. Po przyjechaniu do Klus oskarżony powiedział, żeby taksówka zatrzymała się na końcu miejscowości, przy ostatnich zabudowaniach, obok ścieżki biegnącej w las. Po dojechaniu na miejsce pokrzywdzony zatrzymał samochód nie gasząc silnika, zapalił światło i wyłączył taksometr. W tym czasie oskarżony wyciągnął nóż, jego ostrze skierował w stronę pokrzywdzonego, a drugą ręką chwycił pokrzywdzonego za prawą rękę i zażądał od niego wydania pieniędzy i telefonu. Pokrzywdzony wyjął z bocznej kieszeni drzwi pojazdu kasetkę z pieniędzmi oraz telefon i położył je na podszybiu przed oskarżonym. Wówczas oskarżony polecił pokrzywdzonemu opuścić samochód. Taksówkarz otworzył drzwi od auta i udawał, że wysiada, a kiedy oskarżony chciał przesiąść się na fotel kierowcy, wykorzystał moment jego nieuwagi, przycisnął go swoim ciałem, wyrwał mu nóż i go odrzucił, a następnie po bezskutecznej próbie nawiązania kontaktu z bazą wziął telefon i zadzwonił na policję. Do czasu przyjazdu policjantów zarówno oskarżony jak i pokrzywdzony siedzieli w samochodzie, oskarżony był spokojny, mówił, że ma problemy w życiu i chce trafić do więzienia.

Oskarżony zasadniczo przyznał się do napadu na taksówkarza. Wyjaśnił, że nie wie, dlaczego tak postąpił, musiało to się wcześniej rodzić w jego głowie, bo miał problemy, z którymi sobie nie radził, chciał zrobić coś złego. Wskazał, że nie chciał nożem zrobić taksówkarzowi krzywdy, chciał tylko zabrać jego rzeczy oraz że wstydzi się tego, co zrobił. Przeprosił również pokrzywdzonego.

Sąd Okręgowy uznał, że w świetle zgromadzonych dowodów wina oskarżonego nie budzi wątpliwości i została mu w pełni dowiedziona.  W konsekwencji  uznał oskarżonego za winnego tego, że używając wobec pokrzywdzonego przemocy poprzez przetrzymywanie rąk oraz grożąc jej natychmiastowym użyciem, posługując się nożem,  usiłował dokonać zaboru w celu przywłaszczenia samochodu osobowego marki Mercedes, pieniędzy i telefonu na szkodę pokrzywdzonego, lecz zamierzonego celu nie osiągał, gdyż został obezwładniony i ujęty przez pokrzywdzonego, tj. usiłowania popełnienia zbrodni z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k.

Za tak przypisany czyn Sąd wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności. Jako okoliczności obciążające przy wymiarze kary uwzględnił wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu popełnionego przez oskarżonego, że oskarżony działał w sposób zuchwały, jego działanie nacechowane było wysokim natężeniem złej woli. Ani fakt, że oskarżony ma kłopoty natury osobistej czy problemy finansowe, ani fakt, że oskarżony jest uzależniony od alkoholu, w żaden sposób nie może tłumaczyć bezprawnego zachowania się oskarżonego i tym samym nie może wpływać na wymiar kary. Sąd przy wymiarze kary wziął również pod uwagę fakt dotychczasowej karalności oskarżonego. Popełnienie przez niego kolejnego przestępstwa, i to przestępstwa ciężkiego gatunkowo, jakim jest usiłowanie dokonania zbrodni, wskazuje, iż wcześniej orzekane wobec oskarżonego kary nie spełniły swoich celów w zakresie prewencji indywidualnej. Przy wymiarze kary Sąd uwzględnił również okoliczności łagodzące, a mianowicie przyznanie się oskarżonego do popełnienia zarzucanego mu czynu, nieutrudnianie postępowania i wyrażone przez niego skruchę i żal, przeproszenie pokrzywdzonego, pozytywną opinię  o oskarżonym z miejsca zamieszkania i z Aresztu Śledczego.

W ocenie Sądu wymierzona oskarżonemu kara 3 lat pozbawienia wolności jest adekwatna do stopnia zawinienia oskarżonego, do stopnia społecznej szkodliwości popełnionego przez oskarżonego przestępstwa i winna spełnić swoje cele w zakresie prewencji tak szczególnej, jak i prewencji ogólnej, co ma szczególne znaczenie w przedmiotowej sprawie ze względu na charakter przestępstwa, które popełnił oskarżony. Podkreślić należy, że pokrzywdzonym jest osoba wykonująca zawód taksówkarza, a zatem z racji wykonywanego zawodu narażona na różnego rodzaju ataki. Zatem kara w przedmiotowej sprawie musi mieć również działanie odstraszające w stosunku do innych osób, które rozważałyby zaatakowanie taksówkarza. Kara ta w ocenie Sądu powinna też wpłynąć na oskarżonego w ten sposób, aby w przyszłości powstrzymał się on od podobnego typu zachowań, uzmysławiając mu znaczną ich szkodliwość i nieopłacalność.

Sąd Apelacyjny rozpozna apelację obrońcy oskarżonego skierowaną co do kary.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej....