Sąd Apelacyjny w Białymstoku na dzień 23 czerwca 2026 o godz. 09:00 wyznaczył rozprawę apelacyjną w sprawie o zabójstwo, do którego doszło w Sejnach w grudniu 2017 roku.
Sprawa dotyczy mężczyzny, któremu prokuratura zarzuciła działanie wspólnie i w porozumieniu z inną nieustaloną osobą lub osobami oraz udział w umyślnym pozbawieniu życia pokrzywdzonego. Postępowanie od wielu lat stanowi przedmiot szczegółowych analiz dowodowych, a zgromadzony materiał obejmuje między innymi liczne ekspertyzy specjalistyczne, opinie biegłych oraz dowody pośrednie poddawane wielokrotnej ocenie przez sądy.
Zgodnie z ustaleniami przedstawionymi w akcie oskarżenia, sprawcy mieli zaatakować pokrzywdzonego, zadając mu wielokrotne uderzenia w głowę i klatkę piersiową przy użyciu narzędzia tępokrawędzistego. Według oskarżenia wobec pokrzywdzonego stosowano również ucisk na szyję, który doprowadził do poważnych obrażeń struktur kostno-chrzęstnych. Ponadto miał on doznać kilku ran kłutych klatki piersiowej i innych części ciała. W następstwie odniesionych obrażeń doszło do ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej związanej z uszkodzeniem serca, co skutkowało śmiercią pokrzywdzonego.
Sąd Okręgowy w Suwałkach, rozpoznając sprawę po raz kolejny, przeprowadził ponowną ocenę całokształtu materiału dowodowego, uwzględniając wskazania zawarte w orzeczeniu uchylającym sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że mimo wieloletniego postępowania i bardzo obszernego materiału dowodowego nie udało się uzyskać dowodów pozwalających na jednoznaczne i niewątpliwe przypisanie oskarżonemu sprawstwa zarzucanej zbrodni.
Sąd zwrócił uwagę, że postępowanie miało charakter poszlakowy, a żaden z przeprowadzonych dowodów nie dostarczył pewnych i jednoznacznych podstaw do uznania oskarżonego za sprawcę zabójstwa. Szczególne znaczenie miała analiza materiału genetycznego. W ocenie sądu opinie biegłych wykazały ograniczenia związane ze sposobem zabezpieczenia i późniejszej interpretacji tego materiału, co nie pozwalało na wykluczenie alternatywnych wyjaśnień obecności DNA oskarżonego. W konsekwencji dowód ten nie mógł zostać uznany za wystarczający do przypisania mu udziału w przestępstwie. Podkreślono, że przeprowadzone postępowanie dowodowe nie doprowadziło do ustalenia, jaką konkretnie rolę miałby pełnić oskarżony w zdarzeniu, ani nie pozwoliły na wykazanie jego zamiaru czy sposobu działania. Sąd wskazał, że zgromadzone poszlaki nie utworzyły zamkniętego i logicznego łańcucha dowodowego wykluczającego inne wersje wydarzeń. W związku z tym zastosowanie znalazła fundamentalna zasada procesu karnego nakazująca rozstrzyganie niedających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego.
Jest to trzecie rozstrzygnięcie uniewinniające wydane w tej sprawie.