Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyznaczył na dzień 29 września 2026 r., godz. 13:00, s. IV rozprawę w sprawie dwóch braci oskarżonych o oszustwa związane z realizacją zagranicznych kontraktów na modernizację linii do produkcji serów.
Sprawa dotyczy dwóch umów zawartych przez zarządzaną przez oskarżonych spółkę – pierwszej z kontrahentem z Toronto w Kanadzie, drugiej z przedsiębiorstwem z Nowogródka na Białorusi. W obu przypadkach chodziło o dostarczenie i uruchomienie kompletnych linii produkcyjnych. Łączna wartość przedpłat przekazanych spółce wyniosła 937.250 euro.
Jak ustalił Sąd Okręgowy w Olsztynie, oskarżeni, pełniąc funkcje prezesa i wiceprezesa spółki, zapewniali zagranicznych kontrahentów o możliwości wykonania zawartych umów. Pierwszy kontrakt, dotyczący modernizacji linii do produkcji sera cottage cheese i twarogu, opiewał na 1.135.500 euro. Kontrahent z Toronto przekazał na jego realizację dwie przedpłaty o łącznej wysokości 565.250 euro. Druga umowa, zawarta z przedsiębiorstwem z Nowogródka, dotyczyła modernizacji linii do produkcji sera typu „Holenderski” i miała wartość 1.860.000 euro. W tym przypadku przekazano przedpłatę w wysokości 372.000 euro.
Sąd I instancji ustalił, że spółka już od kilku lat znajdowała się w trudnej sytuacji finansowej, prowadziła działalność finansowaną z długiem i od września 2019 r. ponosiła straty. Mimo to oskarżeni podejmowali kolejne zobowiązania i nie informowali kontrahentów o związanym z tym ryzyku. Otrzymane środki od pokrzywdzonych w tej sprawie zostały w większości przeznaczone na cele inne niż realizacja zawartych umów. W ocenie sądu nie miało miejsca niepowodzenie przedsięwzięcia gospodarczego, lecz o oszustwo.
Sąd uznał obu oskarżonych za winnych popełnienia zarzucanych im czynów, kwalifikując je jako ciąg przestępstw oszustwa dotyczącego mienia znacznej wartości. Każdemu z nich wymierzono karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Za jeden z czynów orzeczono ponadto grzywny po 300 stawek dziennych, przy ustaleniu wysokości jednej stawki na 100 złotych. Sąd zobowiązał również obu oskarżonych solidarnie do częściowego naprawienia szkody: w wysokości 565.250 euro na rzecz kontrahenta z Toronto oraz 372.000 euro na rzecz przedsiębiorstwa z Nowogródka.
Od wyroku sądu I instancji została wniesiona apelacja przez obrońcę oskarżonych.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku w dniu 24 września 2026 r. rozpoznał apelacje oskarżyciela publicznego i obrońcy od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku, którym kobieta została skazana za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło 24 listopada 2025 r. w Białymstoku. Kobieta została oskarżona o zadanie podczas kłótni ciosu nożem, który spowodował u pokrzywdzonego obrażenia penetrujące do wątroby i wywołał chorobę realnie zagrażającą jego życiu.
Sąd Okręgowy ustalił, że w mieszkaniu, w którym przebywali oboje uczestnicy zdarzenia, doszło do kłótni i szarpaniny. Oboje byli wówczas pod wpływem alkoholu. W trakcie zajścia oskarżona uderzyła pokrzywdzonego nożem w okolice nadbrzusza. Rana, o długości kanału nie mniejszej niż 3–4 cm, sięgnęła II segmentu wątroby, powodując aktywne krwawienie. W ocenie Sądu cios nie był przypadkowy, lecz został zadany celowo. Ustalenia te oparto m.in. na niekwestionowanych opiniach biegłej dotyczących charakteru obrażeń.
Za czyn z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. Sąd Okręgowy wymierzył oskarżonej karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności stosując przepisy o nadzwyczajnym złagodzeniu kary - przyjmując, że znaczenie miało zachowanie oskarżonej po zdarzeniu – próba udzielenia pomocy oraz wyrażana skrucha i żal. Sąd uwzględnił na korzyść oskarżonej okoliczności konfliktu, wskazując, że zdarzenie zostało sprowokowane przez pokrzywdzonego.
Z takim rozstrzygnięciem nie godził się prokurator. W uwzględnieniu apelacji tegoż Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że wymierzył oskarżonej karę 3 lat pozbawienia wolności, stwierdzając, że brak warunków do zastosowania wobec oskarżonej nadzwyczajnego złagodzenia kary. W szczególności ustalenie o tym, że po zdarzeniu oskarżona podjęła próbę udzielenia pomocy jest błędne. Ponadto niewłaściwie Sąd I instancji rozważył właściwości i warunki osobiste oskarżonej. W sprawie – zgodnie ze stanowiskiem prokuratora zachodziła konieczność orzeczenia wobec oskarżonej środka zabezpieczającego w postaci terapii uzależnień od alkoholu, co znajdowało oparcie w opinii biegłych. Wynikało z niej, że występująca u oskarżonej choroba alkoholowa ma na tyle poważny charakter, że istnieje ryzyko popełnienia w przyszłości podobnego czynu.
Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny.
24 września 2026 r. przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku odbyła się rozprawa apelacyjna w sprawie II AKa 172/26, dotyczącej zabójstwa, do którego doszło 23 stycznia 2024 r. w Ostrowi Mazowieckiej. Oskarżonym jest obecnie 35-letni mężczyzna, który wyrokiem Sądu I instancji został skazany na 18 lat pozbawienia wolności za zabójstwo ojca.
Z ustaleń przyjętych w zaskarżonym wyroku wynika, że w dniu zdarzenia oskarżony zaatakował ojca w mieszkaniu. Wielokrotnie uderzał go w głowę i twarz twardym, tępym przedmiotem, a następnie z dużą siłą uciskał okolice klatki piersiowej i brzucha. Pokrzywdzony doznał rozległych obrażeń, przede wszystkim głowy i szyi, ale również klatki piersiowej oraz jamy brzusznej.
Jak wynikało z opinii biegłego patomorfologa, na głowie pokrzywdzonego stwierdzono m.in. liczne rany, podbiegnięcia krwawe, złamania kości i inne obrażenia. Biegły wskazał na około dziesięć silnych uderzeń. Dodatkowo doszło do złamań żeber oraz obrażeń narządów wewnętrznych, w tym wątroby i śledziony. Obrażenia skutkowały masywnym krwotokiem i wstrząsem krwotocznym, prowadząc ostatecznie do śmierci mężczyzny.
Sąd Okręgowy uznał, że sposób działania oskarżonego, w szczególności liczba i siła zadanych ciosów, ich umiejscowienie oraz rozległość obrażeń, świadczyły o działaniu z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia. W ocenie Sądu nie był to przypadkowy skutek zastosowanej przemocy. Znaczenie miało również to, że część uderzeń miała zostać zadana z dużą siłą, prawdopodobnie w sytuacji, gdy pokrzywdzony znajdował się już na podłodze.
Oskarżony nie przyznawał, że zamierzał zabić ojca. Sąd nie podzielił jednak tego stanowiska, wskazując, że rzeczywisty zamiar sprawcy może być ustalany nie tylko na podstawie jego deklaracji, ale także na podstawie sposobu działania, użytej siły, liczby ciosów oraz rodzaju i rozległości spowodowanych obrażeń.
W toku postępowania oceniano również stan psychiczny oskarżonego w chwili czynu. Biegli stwierdzili, że znajdował się on w stanie zwykłego upojenia alkoholowego. Nie stwierdzili natomiast podstaw do przyjęcia, że działał w stanie silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami ani że jego poczytalność była ograniczona w rozumieniu art. 31 k.k.
Wymierzając karę 18 lat pozbawienia wolności, Sąd I instancji uwzględnił wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu oraz winy oskarżonego. Jako okoliczność obciążającą wskazał również jego wcześniejszą wielokrotną karalność, w tym za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. Oprócz kary pozbawienia wolności Sąd orzekł terapię uzależnień oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości poprzez jego wywieszenie na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta przez okres trzech miesięcy.
Od tego wyroku apelację wniósł obrońca oskarżonego. Podczas rozprawy apelacyjnej obrońca podtrzymał wniesioną apelację. Po rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny odroczył wydanie wyroku.
Ogłoszenie orzeczenia wyznaczono na 25 września 2026 r. o godz. 13:40, w sali IV.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku w dniu 16 września 2026 r. o godz. 09:00 w sali IV zajmie się sprawą zabójstwa, do którego doszło we wrześniu 2015 r. w kompleksie leśnym w Ostrowi Mazowieckiej.
Według ustaleń Sądu Okręgowego w Ostrołęce pokrzywdzony został zastrzelony w lesie. Jeden z oskarżonych oddał w jego kierunku dwa strzały z pistoletu kalibru 9 mm, przy czym przed drugim strzałem inny oskarżony skinieniem głowy dał mu sygnał do ponownego użycia broni. Drugi strzał okazał się śmiertelny – pocisk spowodował ciężki i nieodwracalny uraz czaszkowo-mózgowy. Po zabójstwie zwłoki zakopano w lesie, a miejsce ukrycia zabezpieczono przed ingerencją zwierząt. Broń wykorzystana do popełnienia przestępstwa została ukryta na terenie cmentarza parafialnego w Ostrowi Mazowieckiej.
Sąd I instancji wymierzył bezpośredniemu sprawcy zabójstwa karę 15 lat pozbawienia wolności, osobie, która nakłoniła go do oddania drugiego, śmiertelnego strzału – 9 lat pozbawienia wolności, natomiast dwóm pozostałym oskarżonym, którzy pomagali w ukryciu zwłok i broni – odpowiednio 2 lata oraz 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Apelacje pochodzą od prokuratora i obrońców oskarżonych.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyznaczył na 17 września 2026 r. godz. 11:00 s. IV rozprawę apelacyjną w sprawie oskarżonego o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć pokrzywdzonego.
Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło 7 sierpnia 2024 r. w Przasnyszu. W wyniku konfliktu, do którego doszło w jednym z mieszkań, oskarżony kilkukrotnie ugodził pokrzywdzonego nożem. Ciosy zostały zadane w okolice klatki piersiowej, szyi i twarzy. Pokrzywdzony doznał ciężkich obrażeń, w tym rany kłutej klatki piersiowej z uszkodzeniem naczyń krwionośnych i krwotokiem do jamy opłucnej. Został przewieziony do szpitala, jednak 23 sierpnia 2024 r. zmarł.
Sąd I instancji ustalił, że w mieszkaniu, w którym doszło do zdarzenia, od kilku dni spotykały się osoby wspólnie spożywające alkohol. W godzinach porannych 7 sierpnia 2024 roku pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonym doszło do sprzeczki. Konflikt szybko przerodził się w rękoczyny. Pokrzywdzony zaatakował oskarżonego i uderzał go w głowę. W dalszej części zajścia oskarżony użył noża, którym zadał pokrzywdzonemu kilka ciosów.
Niedługo potem z mieszkania zaczęły dochodzić wołania o pomoc. Na miejsce przyszli sąsiedzi. Drzwi mieszkania otworzył jeden z przebywających tam mężczyzn, który chwilę później osunął się na podłogę. Miał widoczną ranę klatki piersiowej.
Sąd Okręgowy uznał oskarżonego za winnego czynu z art. 156 § 3 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i wymierzył mu karę 7 lat pozbawienia wolności. Wobec oskarżonego orzeczono także środek zabezpieczający w postaci terapii uzależnienia od alkoholu i narkotyków.
Od wyroku apelację wywiodła obrona.
Dnia 15 września 2026, godz. 10:00 s. IV odbędzie się rozprawa apelacyjna w sprawie dotyczącej wyłudzenia środków z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Sprawa ponownie jest na wokandzie Sądu Apelacyjnego. W poprzednim postępowaniu (II AKa 96/24) wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie – uniewinniający, został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania.
Sprawa dotyczy uzyskiwania w latach 2012–2015 dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Oskarżonemu zarzucono, że składając wnioski o wypłatę dofinansowania, poświadczał nieprawdę dotyczącą sytuacji ekonomicznej spółki, spełniania innych warunków wymaganych do uzyskania pomocy, w tym co do zaległości wobec PFRON. Fundusz wypłacił łącznie 9.501.362,21 złotych.
Sąd I instancji ustalił, że spółka znajdowała się w trudnej sytuacji ekonomicznej, a składki na ubezpieczenia społeczne i inne obowiązkowe należności były w znacznej części regulowane z opóźnieniem przekraczającym 14 dni. Okoliczności te miały znaczenie dla uzyskania dofinansowania.
Za przypisane przestępstwo sąd meriti wymierzył oskarżonemu karę roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres 3 lat. Jednocześnie zobowiązał go do naprawienia szkody poprzez zapłatę pobranej nienależnie kwoty 9.501.362,21 złotych.
Od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie apelację złożył obrońca oskarżonego.
Strona 1 z 191
Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...