Rzecznik Prasowy - SSA Halina Czaban
tel. 85 743 07 21
e-mail: rzecznik_prasowy@bialystok.sa.gov.pl
pok. 212A
Sąd Apelacyjny w Białymstoku w dniu 25 września 2025 roku ogłosił wyrok w sprawie 8 osób, z których dwie zostały skazane za założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, a trzy kolejne za udział w zorganizowanej grupy przestępczej, dokonującej kradzieży z włamaniem podczas transportów towarów w Grajewie.
Wyrok sądu I instancji został de facto utrzymany w mocy w zakresie winy i kar. Zmiana jakiej dokonał sąd odwoławczy na niekorzyść oskarżonych wynika z apelacji prokuratora co do obowiązku naprawienia szkody.
W motywach ustnych rozstrzygnięcia Sędzia sprawozdawca wskazała, że zarzuty apelacyjne obrońców oskarżonych i wnioski zawarte w apelacjach nie zasługiwały na uwzględnienie. Przyznać należało, że Sąd meriti uchybił procedurze sporządzania uzasadnienia gdyż odniósł się dość ogólnie do materiału dowodowego przesądzającego o sprawstwie, ale powyższe nie wykluczyło możliwości oceny zasadności przypisania winy oskarżonym.
Co do zasady ustawodawca nie dopuszcza uchylenia wyroku do ponownego rozpoznania - czego domagała się część skarżących, w przypadku takiego uchybienia procesowego.
Sędzia sprawozdawca odniosła się do problematyki pojęcia zorganizowanej grupy przestępczej na tle rozpatrywanej sprawy, uzasadniając, że w tym przypadku zasadnie należało przyjąć, iż nie mamy do czynienia z czynami popełnionymi w ramach współsprawstwa. Przemawia za tym trwałość relacji, długotrwały okres działania, a także pełna gotowość oskarżonych do realizowania zadań służących grupie. Kierownicza rola dwóch oskarżonych również nie budzi wątpliwości – wynika to m.in. z faktu, że naczepy służące do popełniania przestępstw stanowiły ich własność, podobnie jak baza w Grajewie, na terenie której dokonywano rozładunków, oni decydowali o podejmowaniu kolejnych przestępczych działań grupy, dysponując odpowiednimi do tego środkami.
Nie ma w sprawie wątpliwości co do wyczerpania przez oskarżonych znamion przestępstw kradzieży z włamaniem – łącznie dokonanych zostało 21 włamań po pokonaniu zabezpieczeń ładunków w naczepach.
Należało przyznać rację obrońcom co do tego, że w dacie czynów kontrola operacyjna nie mogła dotyczyć przestępstw z art. 279 § 1 k.k. – kradzieży z włamaniem. Zebrane dowody w ramach kontroli operacyjnej mogą stanowić podstawę ustaleń jedynie w zakresie zorganizowanej grupy przestępczej. Powyższe nie stanowi jednak w tej sprawie podstawy do twierdzenia, że brak dowodów sprawstwa co do przestępstw kradzieży z włamaniem. O sprawstwie w tym zakresie świadczą zeznania pracowników pokrzywdzonych podmiotów, którzy zauważyli, że nieprawidłowości miały miejsce przy transporcie realizowanym naczepami należącymi do oskarżonych i z ich udziałem. Analiza tras pojazdów, logowania telefonów oraz nieuprawnione zjazdy korelują z tymi zeznaniami, tworząc jednoznaczny i spójny obraz zdarzeń. Nadto ten obraz uzupełnia ta część materiału dowodowego która dotyczy ujawnionych kanałów sprzedaży skradzionych towarów i koresponduje z przedmiotami zabezpieczonymi w trakcie przeszukań przeprowadzonych u oskarżonych. Sędzia sprawozdawca odniosła się też do wyjaśnień dwóch oskarżonych – jeden z nich opisał mechanizm działania grupy podczas jednego ze zdarzeń, co pozostaje spójne z ustaleniami wynikającymi z analizy całego materiału dowodowego. Drugi oskarżony, w toku postępowania przygotowawczego, przyznał się do przedstawionych mu wówczas zarzutów. Późniejsze wycofanie się z tych wyjaśnień oraz zarzuty dotyczące nierzetelności protokołu przesłuchania nie zasługują na wiarę.
Wymiar kary Sąd II instancji uznał za odpowiednio wyważony. Oskarżonym wymierzono kary, na które z pewnością zasługiwali – nie można mówić o karach rażąco surowych. Sędzia sprawozdawca podkreśliła przy tym, że łagodzenie kary nie może następować przez pryzmat możliwości odbycia kary w systemie dozoru elektronicznego, czyli sytuacji gdy kara nie przekracza roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Wyrok jest prawomocny.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku zajmie się sprawą karną dotyczącą zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, które miało miejsce w dniu 5 lipca 2023 r. w Ostrowi Mazowieckiej. Rozprawa odbędzie się w dniu 2 października 2025 r. o godz. 10:30, s. IV. Sprawa dotyczy dwóch oskarżonych, którzy – jak ustalił Sąd Okręgowy w Ostrołęce, orzekający w I instancji – działając wspólnie i w porozumieniu dokonali zabójstwa mężczyzny, posługując się niebezpiecznymi przedmiotami w postaci siekiery oraz metalowego pręta. Działali z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia oraz ze szczególnym okrucieństwem, co wynikało ze sposobu działania, liczby i charakteru zadanych obrażeń.
Sprawcy bili i kopali pokrzywdzonego, uderzali go w głowę i tułów, narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Celem ich działania był również zabór mienia – z miejsca zdarzenia zabrali co najmniej 100 zł. W wyniku odniesionych obrażeń pokrzywdzony doznał ostrej niewydolności krążeniowo–oddechowej spowodowanej rozległym urazem wielonarządowym, która doprowadziła do jego śmierci.
Sąd Okręgowy uznał oskarżonych za winnych zarzucanego im czynu, tj. przestępstwa z art. 148 § 2 pkt 1 i 2 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k. oraz art. 11 § 2 k.k., i skazał ich na kary po 25 lat pozbawienia wolności.
Dodatkowo, na podstawie art. 43b k.k., sąd orzekł środek karny w postaci podania wyroku do publicznej wiadomości poprzez jego wywieszenie na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta na okres trzech miesięcy.
Apelacje od wyroku wywiedli obrońcy oskarżonych.
W dniu 25 września 2025 r. o godz. 09:00 s. IV przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku odbędzie się rozprawa odwoławcza w sprawie dotyczącej kradzieży maszyn rolniczych i budowlanych o znacznej wartości i przestępstw paserstwa, do których dochodziło w pierwszej połowie 2023 roku na terenie północno-wschodniej Polski.
Sprawa obejmuje pięciu mężczyzn, z których dwóch odpowiadało przed sądem jako główni sprawcy serii kradzieży z włamaniem. Pozostali oskarżeni usłyszeli zarzuty dotyczące odpowiednio paserstwa oraz usiłowania uzyskania korzyści majątkowej w zamian za informacje o miejscu przechowywania skradzionego mienia.
Wyrok w postępowaniu pierwszoinstancyjnym w tej sprawie zapadł 6 lutego 2025 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Sąd uznał wszystkich oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów. Oskarżeniu uznani za winnych dokonania kradzieży z włamaniem zostali skazani na 7 lat i 10 lat pozbawienia wolności. Wobec obu orzeczono również obowiązek naprawienia szkody. Pozostałym oskarżonym wymierzono kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania oraz grzywny.
Apelacje od wyroku sądu I instancji wnieśli obrońcy oskarżonych.
W dniu 11 września 2025 roku Sąd Apelacyjny w Białymstoku co do istoty utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach w sprawie dotyczącej oskarżonego, któremu zarzucano dokonanie zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Sąd I instancji uznał, że nie doszło do zabójstwa, lecz do spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym (art. 156 § 3 k.k.).
Oskarżyciele posiłkowy oraz publiczny apelowali, domagając się przyjęcia kwalifikacji z art. 148 § 1 k.k. Sąd Apelacyjny podzielił jednak stanowisko sądu meriti, wskazując, że zamiarem oskarżonego było spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a nie pozbawienie życia, nawet w zamiarze ewentualnym.
W toku podawania ustnych motywów Sędzia sprawozdawca wskazał, że oceniając zamiar sprawcy, należy brać pod uwagę nie tylko skutki czynu, ale także okoliczności jego popełnienia, w tym dojrzałość osobowościową oskarżonego (który miał 16 lat), motywację i przebieg zdarzenia — sprzeczkę przy sklepie o błahy powód, to, że oskarżony w czasie zadawania uderzeń pokrzywdzonemu domagał się przeprosin, nie wyrażał słownie tego, że dąży do pozbawienia go życia. Za istotny element ustaleń faktycznych rzutujących na ocenę zamiaru oskarżonego zasadnie Sąd I instancji przyjął, że z jego wyjaśnień, jak i zeznań świadków wynika, iż pozostawił na miejscu zdarzenia pokrzywdzonego, który krwawił, ale był przytomny. Ta obojętność oskarżonego tj. fakt pozostawienia pobitego pokrzywdzonego bez pomocy nie może jednak przemawiać za oceną, iż godził się na jego śmierć.
Sąd odwoławczy uznał, że kara 7 lat pozbawienia wolności, wymierzona przez Sąd I instancji, jest adekwatna. Apelujący domagali się wyższych kar — odpowiednio 9 i 10 lat przy zmianie kwalifikacji prawnej czynu, co okazało się żądaniem nieuzasadnionym.
Wyrok zmieniony został jedynie w zakresie kosztów na rzecz oskarżyciela posiłkowego.
Wyrok jest prawomocny.
Na dzień 11 września 2025 roku godz. 12:00 s. IV Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyznaczył termin rozprawy odwoławczej w sprawie 8 osób, które zostały skazane za udział w zorganizowanej grupy przestępczej, dwie z nich za założenie i kierowanie grupą, zajmującą się kradzieżami z włamaniem do transportów towarów w Grajewie.
Przestępcy specjalizowali się w kradzieżach różnorodnych towarów – od artykułów spożywczych, przez wyroby tekstylne, po elektronikę i części motoryzacyjne. Do zdarzeń dochodziło podczas niedozwolonych postojów w bazie transportowej firmy prowadzonej przez jednego z oskarżonych. Wówczas dokonywano włamań do naczep – sprawcy, kradnąc towar, potrafili otworzyć naczepy bez uszkodzenia plomb.
W wyroku zapadłym w tej sprawie w I instancji sąd wymierzył oskarżonym kary łączne pozbawienia wolności. Najsurowsza kara orzeczona została w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności. Pozostali oskarżeni otrzymali kary pozbawienia wolności w wymiarze: 1 roku i 10 miesięcy, 1 roku i 4 miesięcy oraz 1 roku i 6 miesięcy. Dodatkowo, dla niektórych z nich sąd orzekł kary grzywny. W przypadku jednego z oskarżonych, wykonanie kary pozbawienia wolności zostało warunkowo zawieszone na okres 2 lat próby.
Ostateczny wyrok w tej sprawie zapadnie po rozpoznaniu wywiedzionych apelacji.
W dniu 29 sierpnia 2025 r. odbyła się publikacja w sprawie I ACa 1550/23 dotyczącej powództwa o zadośćuczynienie i rentę wyrównawczą za szkodę doznaną przez powoda wskutek wypadku komunikacyjnego, który zdarzył się w maju 2017 r. na drodze wojewódzkiej nr 425. Wówczas to kierujący samochodem marki Renault naruszył nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że podjął manewr wyprzedzania nie upewniwszy się, czy nie jest wyprzedzany przez inny pojazd – pojazd kierowany przez powoda. Powód podjął manewr obronny, który doprowadził do utraty panowania nad pojazdem i zjechania do przydrożnego rowu, gdzie uderzył w drzewo. Sprawca wypadku (posiadający wykupioną w pozwanym Towarzystwie Ubezpieczeń polisę) został uznany winnym popełnienia przestępstwa z art. 177 § k.k.
Wskutek zdarzenia powód doznał obrażeń ciała m.in. w postaci: urazu czaszkowo-mózgowego z następstwami w postaci padaczki pourazowej i encefalopatii ze zmianami charakterologicznymi, urazu klatki piersiowej, złamania dwóch żeber i przebicia płuca. Pojawiły się też u niego problemy natury psychicznej – omamy, agresja i trudności z koncentracją, pamięcią, nauką oraz snem. Powód stał się osobą impulsywną, roszczeniową i nieodpowiedzialną. Zaczął dokonywać nieprzemyślanych zakupów i inwestycji oraz wchodzić w konflikty z rówieśnikami. Ma problemy z samokontrolą i nie przewiduje konsekwencji swych działań. Według opiniujących w sprawie biegłych z zakresu neurochirurgii i psychiatrii – na skutek wypadku komunikacyjnego osobowość (charakter) i temperament powoda uległy nieodwracalnym zmianom. Zmiany te utrudniają mu codzienne funkcjonowanie w wymiarze społecznym i zawodowym oraz uniemożliwiają realizowanie dotychczasowych planów i zainteresowań. Powód nie może pracować przy urządzeniach pod prądem, co trwale dyskwalifikuje go z wykonywania wyuczonego zawodu technika-elektryka. Aktualnie posiada orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, a odniesiony przez niego - wskutek wypadku - uszczerbek na zdrowiu psychicznym (encefalopatia) został określony przez biegłych na 50%.
Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu apelacji wniesionej przez pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 26 maja 2023 r. (sygn. akt. I C 147/19) uwzględniającego w całości powództwo, tj. zasądzającego na rzecz powoda kwoty 180.000 złotych, 1.200 złotych, 17.886,62 złotych tytułem odpowiednio zadośćuczynienia, comiesięcznej renty wyrównawczej i skapitalizowanej renty wyrównawczej za utratę zdolności do pracy zarobkowej wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie - oddalił apelację jako niezasadną.
W ustnych motywach swego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny wskazał, że podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjmuje je za własne oraz aprobuje ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego jako wystarczającego do uwzględnienia powództwa w całości. Apelacja pozwanego – zdaniem Sądu Apelacyjnego – stanowiła w zasadzie polemikę z prawidłowym stanowiskiem Sądu pierwszej instancji.
Sąd odwoławczy przede wszystkim nie podzielił zarzutu przyczynienia się powoda do powstania szkody i jej rozmiarów, gdyż – jak zaznaczył – przekroczenie dozwolonej prędkości podczas wyprzedzania pojazdu sprawcy wypadku (110 km/h) nie miało żadnego wpływu na powstanie zdarzenia i jego skutki. To tylko i wyłącznie nieodpowiednie zachowanie kierowcy Renault było przyczyną tego, że powód chcąc uniknąć zderzenia i podejmując manewr obronny, zjechał do rowu i uderzył w drzewo.
Sąd Apelacyjny zwrócił szczególną uwagę na młody wiek poszkodowanego powoda, który w chwili wypadku miał dwadzieścia dwa lata. Stłuczenie płatów czołowych na skutek wypadku sprawiło, że zmianie uległ jego charakter i temperament. Powód stał się de facto inwalidą w wymiarze psychicznym. Nie jest w stanie podejmować racjonalnych decyzji w ważniejszych sprawach życiowych i wymaga w tym zakresie pomocy osób trzecich. W przeszłości dokonywał zakupów i inwestycji, na które – jako odpowiedzialny i dobrze rokujący młody człowiek – nie zdecydowałby się, gdyby nie wypadek komunikacyjny. Powód nie dość, że nie może wykonywać swego wyuczonego i dobrze opłacanego zawodu technika-elektryka, to jeszcze musiał zrezygnować ze swych planów odnośnie rozpoczęcia studiów informatycznych. Wypadek pozbawił go nie tylko zdrowia psychicznego i fizycznego, ale też obiecujących perspektyw na przyszłość. Sąd Apelacyjny podkreślił również, że powód cierpi na padaczkę, co jest stresującą przypadłością z uwagi na nieprzewidywalność napadów, a dodatkowo napady te mogą w przyszłości być bardziej natężone.
Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny uznał, że zasądzona przez Sąd Okręgowy kwota 180.000 zł (przy uwzględnieniu kwoty około 74.000 zł wypłaconej przez ubezpieczyciela w postępowaniu likwidacyjnym) jest adekwatna do rozmiaru cierpień powoda, w rozumieniu art. 445 k.c. Kwota na poziomie ponad 250.000 zł z całą pewnością nie jest rażąco wygórowana, a tylko taka mogłaby podlegać ewentualnej korekcie przez sąd wyższej instancji.
Również w zakresie przyznanej renty wyrównawczej i skapitalizowanej renty wyrównawczej z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej, Sąd odwoławczy nie dopatrzył się podstaw do ingerencji w wydane orzeczenie, jako że skapitalizowana renta została prawidłowo skalkulowana, zaś comiesięczna renta wyrównawcza w wysokości 1.200 zł miesięcznie zabezpiecza minimum godnego życia powoda.
Wyrok jest prawomocny i pozwanemu przysługuje od niego skarga kasacyjna.